9/23/2018
Dom za miastem
Życie w mieście ma swoje plusy i minusy. Od kilku lat doświadczam ich na własnej skórze. Jako młoda osoba rozpoczynająca studia zafascynowana byłam miejskim życiem. Wszystko na wyciągnięcie ręki, sklepy, galerie, kina, miejsca do spotkań ze znajomymi. Dziś jako „matka dziecku, żona mężu” z zazdrością patrzę na powstające jak grzyby po deszczu domy za miastem. Cisza, spokój, zieleń, przyroda...ech, gdyby tak jeden z nich był mój....